Reklama
Największy przegląd firm / instytucji

Olga Tokarczuk druga z lewej w otoczeniu swoich tłumaczy, w tym i Petra Vidláka (czwarty z prawej). Zdjęcie opublikowane przez Instytut Polski w Sztokholmie. http://www.polskainstitutet.se/pl/

11.12.2019
i-region.eu

Intencje ubrać w słowa

Od wydania książki „Prawiek i inne czasy” w 1998 roku Petr Vidlák z Ostrawy tłumaczy dzieła Olgi Tokarczuk na język czeski. I właściwie dopiero od „Prawieku” jej nazwisko na trwałe zagościło w świadomości Czechów.

Na pytanie o początek przygody z tymi tłumaczeniami, odpowiada: To jak zwykle bywa zbieg okoliczności. Ale zawsze jest jakaś osoba. Tą w moim przypadku była poetka zaolziańska Renata Puzlacher-Buchta, która poleciła mnie wydawnictwu.

Renata, pomimo mojego skromnego stażu tłumacza, wyczuła mój potencjał i przekazała kontakt na mnie wydawnictwu „Host” z Brna. Zrobiłem próbne tłumaczenie, podobało się i od tego czasu nieprzerwanie tłumaczę dwadzieścia lat. Co rok - to książka. W tym roku skończyłem tłumaczenie – akurat też książki Olgi pt. „Opowiadania bizarne”.

Nie oczekiwałem, że Olga Tokarczuk zdobędzie nagrodę Nobla, tym bardziej, że w zeszłym roku zdobyła The Man Booker International Prize. Co jakby potwierdzało, że dwie wielkie nagrody w jednym roku, to się nie zdarza! A jednak, otrzymała Nobla za 2018!

To w sumie ile książek Tokarczuk Pan przetłumaczył?

Ja mam za sobą osiem książek. Oprócz dwóch przetłumaczyłem na czeski prawie całą jej twórczość powieściową i większość z opowiadań. Zostały tylko dwa zbiory esejów, których wydawnictwo na razie nie przetłumaczyło oraz dwie książki, które przetłumaczył kto inny i w innym wydawnictwie.

Trzeba podkreślić, że zasługę na pojawieniu się Tokarczuk na czeskim rynku literackim należy przypisać wydawnictwu „Host”. Ich wierze w nią i opiece redakcyjnej. Nie tylko szukaniu tłumacza i oprawy graficznej, marketingowi wokół książki, który zawsze był robiony bardzo starannie.

Tłumaczył Pan także „Księgi Jakubowe”?

Tak, to było dwa lata twardej pracy. Moje największe wyzwanie i blisko tysiąc stron bardzo skomplikowanego tekstu historycznego i bardzo wiele treści historycznej, którą było trzeba było przestudiować. Tak jak sama Olga Tokarczuk pisała tę książkę siedem lat, a przygotowywała się do jej napisania jeszcze dłużej, to i tłumacz miał z tym bardzo dużo pracy.

Znajomość języka była tu drugorzędna w przekazaniu treści?

Znajomość języka polskiego, oczywiście XVII wiecznego, to była ta trudność. Jak przekazać, przełożyć na czeski taki bardzo specyficzny język. Jakich wariantów używać. W tym kryje się odpowiedzialność tłumacza, wielka odpowiedzialność, żeby wybrał ten najlepszy wariant, który może obronić podczas ewentualnej krytyki tłumaczenia, która zawsze może nastąpić. Mam nadzieję, że się udało. „Księgi Jakubowe” były naprawdę trudną książką. Ale bardzo dobrze się nad nią pracowało. To jest fascynująca historia.

Tłumaczę książki, które lubię, które mnie przyciągają w jakiś sposób, treścią, formą, ale w przypadku dzieł Olgi Tokarczuk zawsze chodziło o bliskość obu stron tego dzieła literackiego – właśnie wtedy – moim zdaniem - może powstać rzeczywiście dobre tłumaczenie.

Mówił Pan o wyborze adekwatnego języka, o poszukiwaniach kulturowych, czyli praca tłumacza to ciężki kawałek chleba...

To ciężka praca. A jeżeli tłumacz rozumie autora osobiście, intelektualnie, mentalnie jest mu bliski, to moim zdaniem lepiej się mu rozumie intencje pisarza, które są często pozaliterackie, pozatekstowe.

Przez te  20 lat stale utrzymywaliśmy kontakt z Olgą Tokarczuk. Spotykamy się czasami, rozmawiamy. Ona lubi swoich tłumaczy i rozmawia z nimi. Zawsze oferuje swoje rady i pomoc. Ale to, co jest najważniejsze dla mnie to to, że rozumiem, o co jej chodzi. Dla mnie ważne jest by każdy czytelnik tak właśnie to rozumiał jak ja. Chciałbym, żeby takich czytelników jak ja, było jak najwięcej.

Ostatnie pytanie; w jakich okolicznościach doszła do Pana wiadomość o przyznaniu Oldze Tokarczuk nagrody Nobla?

Jechałem samochodem i Czeskie Radio stacja Radiojournal informowała o tym. Dosłownie w tej samej chwili zaczął dzwonić mój telefon. Informacja  nieprawdopodobnie szybko się rozniosła. My tłumacze prac Olgi na inne języki natychmiast skontaktowaliśmy się ze sobą. My się wszyscy znamy. To było fascynujące, bo to były gratulacje przede wszystkim dla tłumaczy na język angielski, szwedzki, na niemiecki - bo to są te wielkie języki z dużą liczbą czytelników. Ten Nobel to także ich zasługa. Ale najbardziej mi się podobało, jak Olga Tokarczuk podczas swojej pierwszej konferencji prasowej powiedziała, że podziękowania należą się tłumaczom, bo ich praca jest taka niewdzięczna i oczywiście mało zapłacona. Ale to było bardzo miłe, i sądzę, że to nam  - jej tłumaczom - dostarczyło wielkiej satysfakcji, bo bez naszej pracy nikt by nie znał dzieł Olgi Tokarczuk poza granicami Polski.

 Jak podała Szwedzka Akademia, Olga Tokarczuk otrzymała nagrodę "za wyobraźnię narracyjną, która z encyklopedyczną pasją prezentuje przekraczanie granic jako formę życia". Wg polskiej Wikipedii  do października 2019 roku 90 tłumaczy przełożyło książki Tokarczuk na 37 języków.

 

Autor :  Martyna Radlowska Obrusnik

 

 

 

 

14.01.2021
Katowice

Rozpoczyna się warta ponad 660 mln zł budowa połączenia kolejowego Aglomeracji Śląskiej z lotniskiem w Pyrzowicach. Inwestycja ruszyła w Zawierciu.

11.01.2021
Kraków

Deweloper Echo Investment zrealizuje dwie duże inwestycje na południu Krakowa. W miejsce marketu Tesco przy Kapelance powstaną nowe biurowce i bloki. W tych drugich znajdzie się nawet 1,5 tysiąca mieszkań. Druga inwestycja to nieco mniejsza mieszkaniówka w rejonie ronda Matecznego, gdzie powstanie 115 mieszkań.

11.01.2021
Zakopane

Górale z południa Polski zamierzają w poniedziałek 18 stycznia masowo otwierać swoje biznesy turystyczne. I to niezależnie od decyzji rządu w sprawie obostrzeń. W tym celu powołali inicjatywę Góralskie Veto, którą poparło już kilkuset przedsiębiorców. W podobny sposób chcą postąpić górale ze Wisły, Szczyrku czy Karpacza.

Reklama

spedycja w międzynarodowym i krajowym transporcie drogowym

najbardziej prestiżowy klub na Śląsku, cafe & cocktail bar

ekspozycja historie regionu Liptov i jego okolicy, jego architektury, ...

najstarsze muzeum narodowe w Polsce

wydawca programu i magazynu kultury dla GOP

związek działający niekomercyjnie w dawnej kopalni węgla kamiennego Hlubina

górskie miasteczko dla jej piękno nazywa się tak też „Morawskim Betlejem“...

jest wojewódzką biblioteką publiczną o statusie naukowym...

jest grupą zrzeszającą szkół policealnych w prestiżowych kierunków sztuki i projektowania mody

organizacja miejska i organizator życia kulturalnego w miastu

Reklama

Portal i-Region.eu

na podstawie doświadczenia

Czechy, Kraj morawsko-śląski

Portal i-Region.eu

na podstawie doświadczenia

Czechy, Kraj morawsko-śląski

BONATRANS GROUP a. s., Revoluční 1234, Bohumín

dle zkušeností

Czechy, Kraj morawsko-śląski