20. 4. 2010, 10:13
KRAKÓW (Małopolskie, i-region.eu) Polska Agencja Żeglugi Powietrznej ok. godz. 17 w poniedziałek ponownie zdecydowała o zamknięciu przestrzeni powietrznej nad Polską. We wtorek rano wyłączono z ruchu także ostatni otwarty port lotniczy w Rzeszowie.

PLL LOT odwołał do godz. 14 we wtorek wszystkie rejsy pasażerskie. „Prognozy pogody wskazują na to, że pył wulkaniczny znad Islandii znów rozprzestrzeni się nad całą Polską w godzinach wieczornych i nocnych. Nadal zamknięta pozostaje duża część przestrzeni powietrznej nad Europą, a jej otwarcie następuje często na zbyt krótki czas dla uruchomienia siatki połączeń,” argumentuje przewoźnik.
LOT apeluje do pasażerów, by w związku z odwołaniem wszystkich rejsów nie udawali się na lotniska. Spółka radzi korzystać z aktualizowanej na bieżąco strony internetowej. Jednocześnie informuje, że bilety zakupione na odwołane rejsy LOT-u zachowują ważność i można bezpłatnie zmienić termin podróży.
W poniedziałek o godz. 11, dzięki poprawie pogody, PAŻP otworzyła część polskiej przestrzeni powietrznej dla samolotów rejsowych i mogły one lądować w Warszawie, Krakowie, Rzeszowie i Łodzi. Rzecznik Agencji Grzegorz Hlebowicz wyjaśniał wtedy jednak, że nie oznacza to, iż wszystkie loty planowane z tych lotnisk będą możliwe. „Uzależnione jest to od dostępności przestrzeni innych państw oraz dostępności innych lotnisk” - zaznaczył.
Przez ok. 6 godzin w części północno-zachodniej Polski samoloty rejsowe mogły latać na wysokości powyżej 6,1 km i bez możliwości lądowania. Teraz mogą one jedynie przelatywać przez Polskę.
Poniżej tego pułapu nadal mogą się odbywać tzw. loty na widoczność, czyli mogą je wykonywać m.in. samoloty wojskowe, policyjne, ratownicze, przewożące głowy państw. PAŻP zwraca się z prośbą o szczególną uwagę do tych, którzy wykonują takie loty.
Rzecznik poinformował, że trwają prace nad ujednoliceniem rozwiązań dotyczących wprowadzania ograniczeń w przestrzeni powietrznej w sposób skoordynowany na poziomie europejskim. - „PAŻP bierze aktywny udział w tych pracach. Chodzi o to, aby państwo, które decyduje się na otwarcie swojej przestrzeni powietrznej, nie było samotną wyspą,” zaznaczył.
PAŻP decyzję o zamykaniu i częściowym otwieraniu polskiego nieba podejmuje od czwartku, po tym, jak pyły wydobywające się z wulkanu Eyjafjoell na Islandii zanieczyściły atmosferę, drastycznie ograniczając widoczność. Popioły wulkaniczne mogą zagrażać bezpieczeństwu ruchu lotniczego.
Źródło: TVP Kraków