22. 6. 2010, 10:27
OSTRAVA (Morawsko-śląskie, i-region.eu) Ostrawska ulica Stodolní jest „Naj trendy miejscem w RC”. Zdecydowało o tym nominowane przez agencję CzechTourism jury „Festiwalu Czeska Republika – to letí!”.

Jak przekazała rzeczniczka urzędu wojewódzkiego Šárka Vlčková, przedstawiciele morawsko-śląskiego regionu w piątek wieczorem (18 czerwca) w Hotelu „Horal” w Szpindlerowym Młynie uczestniczyli w rozstrzygnięciu konkursu o najlepsze przedsięwzięcie turystyczne w latach 1993 – 2010 zorganizowano przez CzechTourism.
I... odebrali nagrodę szklany relief i maskotkę (turysty) bohatera kampanii telewizyjnej z oryginalnym tekstem: „Ostrava!!! Stodolní ulice - to letí! Oprócz tego otrzymali bon na 6000 słów reklamowych rozpropagowania zwycięskiego „Naj” w mediach.
„To dla nas wyróżnienie, że nasze województwo i miasto Ostrava ma tak wyjątkowe miejsce rozrywki, które przyciąga młodych ludzi do naszej metropolii,” powiedział wicehetman ds. Ruchu turystycznego Jiří Vzientek (ČSSD) i dodał: „Ulica Stodolní pulsuje swoim własnym życiem i kusi są wyjątkową atmosferą”.
„Oczywiście, że ta prestiżowa nagroda jest dla nas przyjemnym zaskoczeniem, ale jest i zobowiązaniem na przyszłość,” mówi Aleš Ďurka, współwłaściciel agencji Stodolni.cz, która projekt ulicy Stodolní medialnie reprezentuje i który odbierał nagrodę.
„To jest ocena pracy przede wszystkim pracowników i właścicieli kawiarni, restauracji, pubów, klubów muzycznych, agencji i mediów, których w strefie Stodolní jest koło setki i którzy od ponad 10 lat współtworzą atmosferę łączącą tysiące gości tej ulicy,” dodał Aleš Ďurka, właściciel Klubu „Sherlock Holmes”, rzec jasna na ul. Stodolní.
Fenomen Stodolní objawił się w drugiej połowie 90. lat XX wieku i stale się kształtuje. Przy udziale miasta ulica ta stała się teraz przedłużeniem ostrawskiego deptaka, kwartałem domów dogodnych do prowadzania działalności gospodarczej czy do zamieszkania. „To rzecz jasna jest ok. I tak będziemy trzymać,” uzupełnił Aleš Ďurka.
Tyle pisze się w oficjalnej informacji. Ale...
Wprawdzie ulica Stodolní jest miejscem, w którym co piątek wałęsa się blisko 15.000 ludzi, dlatego, że jest to trendy. Jeszcze w sobotę miejsce to sprawia wrażenie żywego. Za to od niedzieli do czwartku jest tu prawie pusto...
Ulicę Stodolní już parę lat zniewalają spekulacyjnie wysokie koszty wynajmów, casina należące do azjatyckich czy bałkańskich właścicieli, restauracje bez wyrazu, stoiska fast food'ów i kluby, w których chodzi tylko o konsumpcję alkoholu.
Od paru lat w piątek i sobotę Stodolní wystawiona jest na najazdy nastolatków i wyrostków pragnących szybkiej utraty świadomości pod wpływem alkoholu. W czasie kryzysu dołączyli do nich gapie. Modne miejsce kusi żebraków, kieszonkowców i córy Koryntu...
Przy tym wszystkim na Stodolní pozostał już jedyny klub muzyczny regularnie oferujący program – „Templ” – a ten koncerty musi kończyć o godz. 22.00...
Przechodnie zauważą też stan – najwyraźniej źle ułożonego bruku - który zapada się w wielu miejscach. Urzędu dzielnicy Moravská Ostrava i Přívoz już przez trzy lata to nie interesuje...
Co Stodolní przyniesie nowy tytuł? Zobaczymy
(zef tłum. mro)