24. 8. 2010, 9:54
TYNIEC (Małopolskie, i-region.eu) Bez telewizji i radia, w surowych klasztornych pokojach, spędzają czas na rozmowach z mnichami, albo medytują w buddyjskich ośrodkach. Taki urlop wybiera coraz więcej osób.

Pobudka o godzinie 5:30, potem modlitwa, rozmowy z benedyktynami. I tygodniowy post. Coraz więcej osób nie zamieniłoby tych wakacji na żadne inne.
Wielu przyjeżdża też do Tyńca - tam pogłębiają życie duchowe, znajdują spokój, zyskują dystans do codziennych spraw. Osób chcących uciec od zgiełku cywilizacji z roku na rok przyjeżdża do klasztoru coraz więcej. Chcą tu znaleźć siłę do rozwiązania osobistych spraw. W ciszy i samotności mogą w końcu zwolnić tempo, w jakim na co dzień żyją.
Do Zagórzan koło Krakowa przyjeżdżają zaś ci, którzy szukają wytchnienia w filozofii buddyjskiej. Pomaga im w tym nauka medytacji.
Cisza i spokój odnalezione w takich miejscach pozwalają skutecznie zgubić stres - zapewniają o tym wszyscy, którzy wybrali wakacje w klasztornej celi.
Źródło: TVP Kraków (M.A.)