8. 7. 2010, 11:07
KRĘPA (Małopolskie, i-regio.eu) W Małopolsce rozpoczął się zbiór kwiatów z lawendowych pól. Tegoroczne żniwa nie należą do najłatwiejszych. Lawendowy płaskowyż - to miejscowość Krępa w gminie Gołcza. Tu od lat uprawia się pachnące ziele, które raczej kojarzy się z francuską Prowansją niż Małopolską.

W Krępie zaczynają się lawendowe żniwa - wszystko robi się ręcznie. Do łask wraca prastary sierp. „Jest to praca żmudna i uciążliwa, bo cały czas trzeba znajdować się w pochylonej pozycji,” mówi Jan Grządziel, plantator lawendy.
Przy zbiorze lawendy pracuje cała rodzina. Trzeba się spieszyć i wykorzystać dobrą pogodę, bo wówczas zawartość olejków eterycznych w lawendzie jest najwyższa. Ścięte kwiaty muszą wyschnąć, potem zostają starte i zostają z nich małe drobinki. Wówczas dopiero nabierają zapachu. Wykorzystuje się je do tworzenia kompozycji kwiatowych, perfum, olejków do kąpieli i pachnących ozdób.
Lawenda rośnie w zwartych kępach w miejscach suchych i słonecznych. Kwitnie od czerwca do października. W Krępie jeszcze do połowy lipca można się cieszyć widokiem lawendowych pól.
Źródło: TVP Kraków (G.M.)