1. 9. 2010, 9:46
RUDA ŚLĄSKA (Śląskie, i-regon.eu) W Rudzie Śląskiej zwolennicy i przeciwnicy spalarni - próbowali odpowiedzieć na pytanie czy inwestycja jest szansą, czy zagrożeniem dla Śląska. Dla większości urzędników i ekologów wybór jest prosty - nowoczesna spalarnia, która pozwoli zutylizować setki ton odpadów. Mieszkańcy mają więcej wątpliwości - nie chcą spalarni, która kojarzy im się z kominami i wydobywającymi się z nich kłębami dymu.

Góry śmieci coraz wyższe - legalne wysypiska wypełnione po brzegi. Coraz więcej odpadów na dzikich wysypiskach. Ekologicznej katastrofie ma zapobiec inwestycja w Rudzie Śląskie - największa spalarnia śmieci w kraju.
Podczas wtorkowego spotkania w rudzkim magistracie o korzyściach jakie płyną z nowoczesnej spalarni mówił nie tylko prezydent miasta. Zgadza się z nim większość radnych.
Trudno jednak przekonać mieszkańców osiedla położonego w pobliżu miejsca, gdzie mają stanąć piece spalarni. Dym z kominów, to tylko jeden z wielu argumentów przeciw inwestycji.
Sprawa podzieliła nawet ekologów - większość jest za, ale nie brakuje głosów, które podzielają obawy mieszkańców.
Spotkanie w Rudzie Śląskiej po raz kolejny polegało na wymianie argumentów. Nie przyniosło żadnych rezultatów. Walka o ten kawałek ziemi będzie trwać do końca przyszłego roku. Wtedy rozpatrzony zostanie wniosek o dofinansowanie projektu przez Unię Europejską.
Źródło: TVP Katowice (Łukasz Miąsik)