31. 8. 2010, 14:46
OLSZANKA (Opolskie, i-region.eu) Mieszkańcy gminy Olszanka są oburzeni planami budowy wiatraków. Samorządowe Kolegium Odwoławcze rozpatruje ich skargę. Oni sami oskarżają władze o nieliczenie się z ich głosem. Zaproszeni na wiejskie spotkanie inwestorzy próbowali przekonywać do swoich racji. Nieskutecznie. Wygrało lobby anty-wiatrakowe.

Niewykluczone, że na polach gminy Olszanka za kilka lat stanie kilkanaście wiatraków. Ziemia została wydzierżawiona. Wójt wydał decyzję środowiskową. Na wiejskim spotkaniu w Janowicach Wielkich okazało się, że nie rozmawiał wcześniej z mieszkańcami. Stąd ich zdenerwowanie. Sprawa wiatraków ciągnie się od kilkunastu miesięcy. Wcześniej zgodę na ich postawienie w gminie wydali radni. Teraz niektórzy z nich mają wątpliwości.
„Jak powstanie decyzja środowiskowa, to jest koniec procedury. Pan przewodniczący od samego początku, jak tylko zaczęła się sprawa wiatraków, mówił: „spokojnie panowie radni, jeszcze nic nie wiadomo”. A małymi kroczkami szedł z procesem coraz dalej i dalej,” mówi Jerzy Tokarczyk, radny gminy Olszanka.
Oliwy do ognia dolał doktor Henryk Wojciechowski z organizacji StopWiatrakom.eu. Przez półtorej godziny wykazywał, że wiatraki przynoszą więcej szkód niż korzyści.
„Rada ochrony przyrody w Opolu wypracowała stanowisko, w którym mówi, że elektrownie wiatrowe nie powinny być kumulowane, żeby nie szpecić środowiska,” mówi dr inż. Henryk Wojciechowski, ze stopwiatrakom.eu.
Na zarzuty chcieli odpowiedzieć inwestorzy. Ale atmosfera zbyt gęstniała. Nikt zatem nie dowiedział się, jaki gmina będzie miała pożytek z wiatraków (również finansowy), czy ta konkretna inwestycja będzie miała negatywny wpływ na ludzi. Dlaczego raporty związane z ptakami są kwestionowane przez ekspertów. Jak bardzo spadnie wartość ziemi wokół wiatraków. Inwestor skapitulował.
„Wszystko, co zostało tu powiedziane, wzięto ślepo za prawdę, za wyznacznik,” mówi Grzegorz Głowacki, przedstawiciel inwestora.
Spotkanie rzuciło jednak nowe światło na finansowe korzyści, które może mieć gmina. Wyrok NSA z ubiegłego roku znacznie zmniejsza wpływy podatkowe.
„Cztery lata temu, kiedy rozmawialiśmy z inwestorem inaczej interpretowano zapisy prawa budowlanego. Dziś na pewno się to zmieni,” mówi Jerzy Dróbka, wójt Olszanki.
Na razie nie wiadomo czy wiatraki w gminie Olszanka staną. Jeśli tak, to najwcześniej za dwa-trzy lata. Mieszkańcy zapowiadają jednak, że broni nie złożą.
Źródło: TVP Opole (Wojciech Najda, red. PK)