9. 9. 2010, 21:50
REGION (Opolskie, i-region.eu) Kosmetyczka, troska o urodę i pielęgnacja ciała to również coś dla mężczyzn. Panowie coraz częściej decydują się na zabiegi pielęgnacyjne wykonywane w profesjonalnych salonach kosmetycznych. Panie o ich zbawiennym działaniu mogą słuchać bez końca….a mówimy o tym nie bez przyczyny - dziś dzień dbania o urodę.

Duże brzuszki, nieokrzesane włosy i źle dobrany ubiór - to przechodzi już do lamusa. Dzisiejsi mężczyźni dbają o swój wygląd, bywa, że nawet staranniej niż kobiety.
„Panowie zaczynają dbać o dłonie, o ogólny wizerunek,” mówi właściciel salonów urody Jolanta Kołaczyńska.
Nawet w solarium, w którym do tej pory gościły głownie panie, blisko połowa rezerwacji należy do mężczyzn. Pan Jarosław jest tutaj częstym gościem. Jego zdaniem, zadbany wizerunek pomaga w pracy i zdobyciu kobiecego serca
„Właśnie wracam od fryzjera. Na solarium chodzę raz w tygodniu,” mówi Jarosław Kulik.
Siłownia to kolejne miejsce, w którym panów nie brakuje. Wszak, jak przekonuje prezenter Artur Orzech, o dobra sylwetkę trzeba dbać.
„Jak widać po mnie dbam, nie wstrzykuje botoksu często się nie gole, natomiast właśnie jestem przed wizyta u fryzjera,” mówi.
Wbrew pozorom prezenterzy telewizyjni nie przywiązują do wyglądu wielkiej wagi. Robert Janowski manicure robił jeden raz w życiu...
„Ale podobało mi się, pani mi tam woskiem polała ręce, jak kobitki maja tak co tydzień to szał,” mówi.
O wygląd bardziej dbają politycy. Przykład dał Andrzej Lepper, wcześniej Tony Blair, który wydał ponad 15 tysięcy złotych na kosmetyki i wizażystów.
Dziś podręczna kosmetyczka w gabinecie władzy nie jest niczym nadzwyczajnym. Tomasz Kostuś wicemarszałek województwa opolskiego zawsze ma pod ręką grzebień, chusteczkę i perfumy. W szafie dodatkowy garnitur i krawaty. Efekt piorunujący. Raz skusił się nawet na wizytę w gabinecie kosmetycznym.
„Wstyd się przyznać na miejscu spotkałem kilka pań z urzędu marszałkowskiego i było mi niezręcznie,” wspomina.
To, co jeszcze kilka lat temu uchodziło za fanaberię i było skrzętnie ukrywaną tajemnicą, dziś przechodzi do porządku dziennego. Przyznaje to pan Adam. Manicure, pedicure, oczyszczanie, farbowanie, zabiegi odmładzające, a nawet depilacja - to standard.
„Jest taki moment, że teraz panowie atakują salony kosmetyczne,” mówi Adam Czapski, fryzjer, wizażysta, stylista.
Na widok mężczyzny w salonie kosmetycznym jeszcze kilka lat temu kobiety robiły wielkie oczy, dziś jest to naturalny widok.
Źródło: TVP Opole (Mariusz Studzienny, red. J.K.)