![]() | 1 EUR | 4,18 Zł | |
![]() | 100 CZK | 17,08 Zł | |
![]() | 1 USD | 3,19 Zł | |
![]() | 1 AUD | 3,44 Zł | |
![]() | 100 DKK | 56,27 Zł | |
![]() | 1 GBP | 5,04 Zł | |
![]() | 100 HRK | 55,16 Zł | |
![]() | 100 HUF | 1,42 Zł | |
![]() | 1 CHF | 3,46 Zł | |
![]() | 100 JPY | 4,15 Zł | |
![]() | 100 NOK | 54,83 Zł | |
![]() | 100 SEK | 47,37 Zł |









OSTRAVA (Morawsko-śląskie, i-region.eu) Urania Tavandzi pomaga wielu pacjentom z Polski, którzy nad Wisłą usłyszeli: „Już nic dla Pana (Pani) nie możemy zrobić” - tak przynajmniej relacjonują jej pacjenci, którzy po miesiącach odczekiwania w kolejkach polskich przychodni trafiają do „Lexum” Europejskiej Kliniki Okulistycznej na ulicy Masná 3a w Ostrawie.
Tu, zaledwie 15 km od polskiej granicy, można liczyć nie tylko na dobre leczenie, ale i operacje oczu przeprowadzane bez hospitalizacji (tak na rogówce korygujące dalekowzroczność i krótkowzroczność, operacje stożka rogówki, jak i zabiegi powstrzymujące degenerację siatkówki).
„Polscy pacjenci zgłaszają się do nas z wynikami badań przeprowadzonych w Polsce” – dodaje MUDr. Urania Tavandzi, ordynatorka „Lexum”, po czym uzupełnia - „Jeżeli jednak takich nie mają, a o zabiegach u nas dowiedzieli się z internetu czy od znajomych, to i tak przeprowadzimy badania wstępne na miejscu” – zaznacza. Starczy korzystając z kontaktów na polskiej wersji strony webowej www.lexum.cz zamówić sobie wizytę.
Jakie jest wyposażenie kliniki „Lexum”?
Przede wszystkim zaznaczam, że mówiąc o nowoczesnej okulistyce jednym tchem mówimy o nowoczesnym oprzyrządowaniu. U nas jest to, czego nie spotyka się powszechnie w klinikach okulistycznych, to, co najnowsze z Niemiec, Szwajcarii, USA – fakt wiele. Po drugie – mamy skonkretyzowane toki postępowania. Po trzecie – proponujemy opiekę kompleksową. Oznacza to ni mniej ni więcej, tylko to, że pacjenta przebadamy, operujemy i staramy się o niego w fazie pooperacyjnej.
Ile czasu trzeba spędzić na stole operacyjnym?
Standardowa operacja laserem korekcji wad wzroku to 15-20 minut, transplantacja rogówki koło godziny, zastrzyk Avastin - em mniej niż 10 minut, nałożenie pierścieni śródrogówkowych na keratoconus (stożek rogówki) mniej więcej 45 minut. Ale nie podlegajmy iluzji, że nieprzyjemna dla pacjenta może być tylko operacja. Ścierpieć też trzeba badania wstępne.
Ile one trwają?
To zależy od tego, na jakie badania pacjent przychodzi – wstępne badania refrakcyjne 3 godziny, ale badania przed Avastinem mniej. Przy tym sprawa komplikuje się w przypadku pacjentów leczących stożek rogówki twardymi soczewkami kontaktowymi, co w Polsce jest szeroko stosowane. Oko gotowe do badań musi być wypoczęte i o swoich, naturalnych kształtach, czyli na 3 - 4 tygodnie przed badaniem szkło kontaktowe musi zostać usunięte z oka do czasu badania. A więc pacjent z keratoconusem musi przyjechać na badania dwa razy – jeden raz z jednym, a drugi z drugim okiem – bo przecież musi normalnie żyć, musi cokolwiek widzieć, choć na jedno oko. W dodatku może przyjść dwa razy, jeżeli życzy sobie tego pacjent.
Czy wymienione zabiegi są bolesne?
Same zabiegi nie bolą, bo miejsce jest zawsze znieczulone, albo pacjent jest pod narkozą. Jednak po operacji oko może boleć. Po tych mniejszych operacjach może boleć 2 - 3 dni, po transplantacji rogówki oko boli i łzawi tak do dwóch tygodni. Powiem tak, każdy wtedy sobie uświadamia, że to oko ma, choć to nie jest wyraźny ból. Ale, przecież nie zostawiamy pacjentów samych sobie – podajemy lekarstwa przeciwbólowe.
Czy są ograniczenia wiekowe takich operacji?
Teraz robiliśmy zabieg (Corneal Cross Linking) 11- letniemu chłopcu. Oczywiście, zgodę na operację podpisują w tych przypadkach rodzice nieletniego pacjenta lub jego opiekuni prawni. To dziecko musi fizycznie i psychicznie unieść ten zabieg. Rzecz jasna podczas operacji rodzice mogą być na sali i trzymać potomka za ręce – o ile chcą. A najstarsi pacjenci? Mieliśmy i 90-latka. Jeżeli pacjent jest w dobrej kondycji to nawet i stuletniego będziemy operować – tu nie ma ograniczeń.
Czy równie gładko jak operacje przebiegają opłaty za zabiegi?
O ile ktoś sam za siebie płaci, to tak. Polacy zazwyczaj płacą za operacje sami.
Dokładnie nie orientujemy się, za co Narodowy Fundusz Zdrowia płaci, czy też inaczej mówiąc, zwraca pieniądze. Do nas dociera ta informacja, że na zabiegi takie, jak nasze, czeka się w Polsce bardzo długo. I nie ma znaczenia jak bardzo pacjentowi się spieszy. Ostatnio robiliśmy transplantację rogówki polskiemu pacjentowi 18-letniemu Pawłowi z Gliwic, który na jedno oko widział zaledwie w 5 procentach (z większej odległości górny rządek tablicy). Nie minął miesiąc, a on ma już oko jak nowe. Dziś był na kontroli. Potrafi dobrze przeczytać tablicę do połowy.
Z drugiej strony nie czynimy cudów. Zadanie stawiane przez każdy przypadek musi być dla nas wykonalne. A więc, czasami i my musimy powiedzieć, że nie zrobimy zabiegu. W „Lexum” nie ryzykujemy. Ryzyko zawsze jest podwójne – pacjenta i nasze – a my nie chcemy ryzykować.
Porozmawiajmy o kwalifikacjach okulistów...
Zabiegi na rogówce są pod moim nadzorem. Mam dwie atestacje i 15-letnią praktykę, 1994 roku ukończyłam medycynę na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu im. F. Palackiego w Ołomuńcu. W 1997 roku otrzymałam atestację I., natomiast w 2001 II. stopnia z dziedziny okulistyki. Jestem specjalistką od wad refrakcyjnych i transplantacji rogówki, a także chirurgii zaćmy, członkiem Czeskiej Akademii Nauk (gdzie specjalizuję się w transplantacji rogówki). Należę także do Czeskiego Stowarzyszenia Oftalmologicznego, Czeskiego Stowarzyszenia Transplantacji, Czeskiego Stowarzyszenia Alergologicznego i Immunologii Klinicznej, Czeskiej Izby Lekarskiej i Polskiego Towarzystwa Okulistycznego... mam dalej wymieniać?
Zabiegi na siatkówce są przeprowadzane pod nadzorem MUDr. Františka Bendy, który ma także dwie atestacje, ukończył 1.Wydział Lekarski Uniwersytetu Karola w Pradze i ma 13 lat praktyki.
Stale utrzymujemy kontakty z okulistami światowej czołówki tak na kongresach, jak i przez internet.
To wszystko brzmi pięknie. Ale przecież „Lexum” jest poza granicami Polski w Morawskiej Ostrawie, w Czechach. Czy polscy pacjenci nie natkną się tu na barierę językową?
Tu nie ma bariery językowej. Pomijam fakt, że Ostrawa za czasów austro-węgierskch podlegała mocnym wpływom polskim, tak jak i niemieckim. My musimy polegać na dokładności przekazu, a więc do dyspozycji pacjentów mamy tłumacza, nasze pielęgniarki uczą się polskiego, a i sama kadra posługuje się – może nie w sposób doskonały - ale jednak polszczyzną.
Evropská oční klinika Lexum
Rozmawiała: Martyna Radłowska-Obrusnik



All rights reserved ©, 2009 - 2010 | ISSN 1804-1043