1. 4. 2010, 17:56
RUDA RACIBORSKA (Opolskie, i-region.eu) Leniwi smakosze grzybów mogą odetchnąć z ulgą. Lasy Państwowe szykują prawdziwą rewolucję - grzyby z ogródka. I to bynajmniej nie modyfikowane genetycznie cuda z laboratorium, ale pachnące lasem złote maślaki.

W szkółce leśnej pod Lubieszowem rozpoczęło się sadzenie drzew. Jednak nie wykorzystuje się tu zwykłych sadzonek, ale sadzonki z grzybnią, które przyjmują się o wiele lepiej. Leśnicy wykorzystują w ten sposób zjawisko mikoryzy, czyli współżycia w świecie roślin. Korzenie młodego drzewka oplatają grzybnią. Dzięki grzybom sadzonka łatwiej pobiera sole mineralne z gleby, a grzyb otrzymuje gotowe substancje organiczne.
Do tej pory leśnicy z Rudy Raciborskiej kojarzyli w ten sposób drzewa z grzybami niejadalnymi, między innymi piestrówkami czy krowiakami. Jak tłumaczy Kornelia Arent, specjalista ds. mikoryzacji z Nadleśnictwa Rudy Raciborskie, to wzmacnia sadzonkę i sprzyja jej wzrostowi w trudnym terenie.
Teraz przyszedł czas na przysmaki polskich stołów. I tak udało się skojarzyć modrzew z maślakiem żółtym, sosnę z maślakiem czerwonym. Jeśli wszystko się powiedzie, grzybiarze będą mogli spać do woli: „Przeciętny Kowalski będzie mógł do jajecznicy na niedzielne śniadanie zbierać grzyby we własnym ogródku” – zakreśla świetlaną przyszłość Robert Pabian, z Nadleśnictwa Rudy Raciborskie.
Oczywiście Kowalski będzie zbierać te grzyby w cieniu sosny czy modrzewia. Z sadzonką nie powinno być problemów, bo grzybnia jest swoistą gwarancją, że drzewko przyjmie się nawet w trudnych warunkach.
Źródło: TVP Opole (Agnieszka Stefaniak, red.B.C.)