26. 3. 2010, 17:04
Już od pierwszych schodów wiodących do Europejskiej Kliniki Okulistycznej „Lexum” w Ostrawie witał przybyłych na Dzień Otwartych Drzwi szpaler pielęgniarek. Każdy gość dostawał pakiet materiałów informacyjnych i odprowadzany był według zainteresowań. Ci z wadami wzroku - nadwzrocznością czy krótkowzrocznością - odwiedzali laserową salę operacyjną na parterze, zaś ci z zaćmą chorobami siatkówki i jaskrą prowadzeni byli na pierwsze piętro.

„Przed godziną otworzyliśmy drzwi dla chętnych, a już odwiedziło nas 60 klientów,” powiedział dyrektor Kliniki Milan Havelka, dodając, że i liczba osób, które zgłosiły się na zabieg w ciągu tego czasu też jest satysfakcjonująca.
Sale zabiegowe i operacyjna stały w czwartek na oścież, a przed nimi i w nich ustawiały się kolejki osób oczekujących na... poradę.
„Dzień Otwartych Drzwi jest poświęcony właściwie konsultacjom. Ludzie przychodzą i pytają się, jak im możemy pomóc,” przyznała dr. Iva Krejčí, która przed chwilą udzielała informacji panu w średnim wieku, cierpiącemu na wadę wrodzoną oka, który wreszcie, jak to się mówi – na stare lata – zdecydował się ją usunąć.
Lekarze obszernie opowiadali o zabiegach, ich przygotowaniu i przebiegu. Jednak każdego wchodzącego na salę operacyjną zaskakiwały dwa pluszowe psy z długimi uszami ułożone na łóżku operacyjnym.
„Każdy, bez względu na wiek, będzie miał takiego pluszaka położonego na brzuchu, by ręce zajęte były uszami zabawki. To uspakaja nawet dorosłych – objaśniała Petra Drtilová, optometrystka kliniki.
Goście wypytywali dosłownie o wszystko. „Jednak najwięcej interesują się laserowymi operacjami oczu. Dużo też przychodzi osób starszych chcących na ubezpieczalnię zlikwidować zaćmę,” zauważył Milan Havelka.
Niektórzy od razu decydują się na badania wstępne. „Zazwyczaj zaraz po zarejestrowaniu pacjent pod opieką siostrzyczki idzie na badanie wzroku, ciśnienia wewnątrz oka, a potem na rozmowę z lekarzem, w trakcie której odpowiada na pytania o stan zdrowia, czasem i zdrowia rodziców,” opisuje Petra Drtilová.
Badania mogą być uzupełnione o badanie rogówki: „Gdy pacjent patrzy w centrum przyrządu, to na rogówce pojawiają się odbicia znaków graficznych, a z ich układu można wywnioskować o stopniu deformacji rogówki.” - informuje P. Drtilová.
„Są też badania aberometrii, czyli wykrywające obecność tzw. aberracji optycznych wyższego rzędu, których nie można skorygować za pomocą żadnych szkieł okularowych ani soczewek kontaktowych. Likwiduje się tylko laserem. W instrumencie wiązka promieni laserowych jest skierowana do oka, gdzie odbija się od tęczówki i siatkówki, a to odbicie podlega analizie. Z tego można wywnioskować czy aberacje tam są, czy nie. Badanie jest utrwalane na fotografiach,” dodaje pani Petra. Uzyskane dane następnie zostają przenoszone na pen-drivie do lasera na sali operacyjnej. A ten dokładnie według nich wykonuje zabieg.
Tradycyjne dobieranie szkieł też wygląda nieco inaczej w „Lexum” niż w przychodni na standardowym poziomie. Jest tu bowiem sterowany komputerowo instrument, który wyręcza lekarza w wyjmowaniu ze skrzynki szkiełek z dioptriami i cylindrami i wtykania ich w puste ramki na nosie pacjenta... Tu pacjent sadowi się za „komputerowe binokle” i patrzy na rzucane na ekran literki. I... już. Gotowe. Szybciej i dokładniej.
Dzisiaj cała załoga „Lexum” jest na nogach. Trzech specjalistów od chirurgii refrakcyjnej (korekcji wad wzroku), dwóch chirurgów „kataraktowych” (specjalistów w usuwaniu zaćmy), ordynator, optometrystka, specjalista ds. techniki medycznej i grupa pielęgniarek oraz recepcjonistek - wszyscy opowiadają przybyłym co i jak się odbywa.
„Tak, po raz pierwszy tu jestem, Wiadomości są wyczerpujące. Takie spotkanie daje pojęcie o tym, czego tu się można spodziewać – polecam,” mówi brunetka w okularach właśnie kończąca swoją wizytę.
Ludzi interesują nie tylko sprawy związane z zabiegami jako takimi. Wielu z nich pyta o warianty cenowe. „Dużo zależy od tego, ile dana osoba chce zainwestować w swoje zdrowie. I tego, jak mocno człowiekowi przeszkadzają niedogodności związane z jego wadą” - dodaje dr. Iva Krejčí, „Kryzys nie gra tu tak wielkiej roli” – podsumowuje.
Więcej informacji o
Europejskiej Kliniki Okulistycznej „Lexum”
(mro)