10. 3. 2010, 13:23
GRODKÓW (Opolskie, i-region.eu) Stary młyn w Grodkowie niszczeje w oczach. Właściciel nie przeprowadzał tam remontów, mając nadzieję, że będzie mógł zrównać ten budynek z ziemią. Kiedy już burmistrz Grodkowa się zgodził, do akcji wszedł konserwator zabytków.

Od kilku dobrych lat to miejsce przypomina plan horroru. Niegdyś był tu zakład pracy, dziś stary młyn upodobali sobie bezdomni i złodzieje
„Nie jest to wizytówka miasta, tym bardziej, że tu jest droga dojazdowa z Nysy i nie najlepiej to o nas świadczy” - mówi pani Grażyna.
Świadczyć może jedynie o wieloletnich zaniedbaniach. Nie remontowany młyn wali się. A właściciel chce jak najszybciej pozbyć się problemu.
„W pierwszym etapie wyburzyć, zasiać trawę a później mamy nadzieję zrealizować tutaj jakieś inwestycje” – mówi Arkadiusz Komorowski, pełnomocnik właściciela młyna.
Nie tak szybko. Plan może i ambitny, ale jak twierdzi konserwator zabytków, na razie nierealny. Młyn to cenny obiekt architektoniczny, mimo że na razie trudno tu dostrzec jakiekolwiek walory.
„Każde miejsce będzie straszyć, jeśli nie będzie się o nie dbać, nie będzie się przeprowadzać remontów czy inwestycji” - mówi Elżbieta Molak, Urząd Ochrony Zabytków w Opolu.
I to chyba jedyna osoba, która w tym gronie jest za odnowieniem starego młyna.
„Jestem zdania żeby ten budynek w całości wyburzyć” - mówi Marek Antoniewicz, burmistrz Grodkowa.
Decyzja w sprawie losu młyna zapadnie w kwietniu.
Źródło: TVP Opole (Justyna Wysocka-Gunia, red. J.K.)