8. 9. 2010, 17:56
GLIWICE (Śląskie, PAP, i-region.eu) Serwery i twarde dyski komputerów z nielegalnymi programami oraz pirackimi filmami i muzyką zabezpieczyli policjanci w czasie przeszukania Centrum Komputerowego Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Centrum sprawdzono na wniosek Belgów, którzy zwrócili się do strony polskiej o międzynarodową pomoc prawną w związku z prowadzoną w kilkunastu krajach europejskich akcją antypiracką.

Informację o przeszukaniu potwierdził rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Michał Szułczyński. „Takie czynności zostały wykonane wczoraj w ramach pomocy prawnej dla Królestwa Belgii,” powiedział w środę prokurator.
Jak dodał, chodzi o toczącą się w Belgii sprawę karną, ale odmówił informacji czego ona dotyczy. „Wiemy, że druga strona sobie tego nie życzy,” wyjaśnił Szułczyński.
„Prokurator nie chciał też mówić, co dokładnie zabezpieczono w czasie przeszukania. Prokurator będzie to wiedział, gdy otrzyma materiały z policji, która wykonywała te czynności,” wyjaśnił.
Według nieoficjalnych informacji ze źródeł zbliżonych do sprawy policja zabezpieczyła w Centrum około 90 twardych dysków i serwerów z nielegalną muzyką, filmami i programami. Łączna pojemność zabezpieczonej pamięci przekracza 150 terabajtów.
„Wygląda na to, że mieliśmy do czynienia z takim magazynem nielegalnych treści, umiejscowionym właśnie w Polsce, w Centrum Politechniki Śląskiej. To smutne i przykre,” powiedział Krzysztof Janiszewski, szef polskiego komitetu Business Software Alliance (BSA), organizacji zrzeszającej producentów oprogramowania komputerowego.
Jego zdaniem świadczy to o tym, że administratorzy i osoby odpowiedzialne za Centrum zupełnie nie panują nad powierzonymi im zasobami, skoro tak gigantyczne pojemności są wykorzystywane do magazynowania i wymiany nielegalnych plików.
„To też świadczy o coraz większej skuteczności policji, o tym, że w sieci nie ma anonimowości. Akcja koordynowana przez Belgię sięga kilkunastu krajów Europy. Przestępcy nie mogą się czuć bezpieczni mimo granic,” ocenił Janiszewski.
Według danych BSA w Polsce ciągle ponad połowa używanych programów komputerowych jest nielegalna. W ubiegłym roku zanotowano dwuprocentowy spadek - z 56 do 54 proc. „Wcześniej obserwowaliśmy jednopunktowy spadek rok do roku,” powiedział szef komitetu BSA w Polsce.
Źródło: TVP Katowice (PAP)