22. 7. 2010, 10:37
KRAKÓW (Małopolskie, i-region.eu) „ To propozycje absolutnie nie do przyjęcia, traktują nas jak ludzi drugiej kategorii,” denerwują się lokatorzy z kamienicy przy ul. Stradomskiej 12 w Krakowie. Trzy miesiące temu dowiedzieli się, że muszą się wyprowadzić, bo budynek nie nadaje się do użytku. Miasto zaproponowało im mieszkania zastępcze. Odmówili. Dlaczego?
„Od ponad 20 lat mieszkam na 12 metrach kwadratowych, bez kuchni, łazienki, ze wspólną toaletą na korytarzu,” mówi Leszek Wojniczek, mieszkaniec kamienicy. Sąsiadka Leszka Wojnicza mieszka z 18-letnią córką w podobnych warunkach. Naczynia kuchenne składuje na korytarzu.
Kiedy lokatorzy dostali wypowiedzenie umowy najmu, mieli nadzieję na poprawę warunków życia. Nic z tego. Gmina zaproponowała lokale o podobnym czyli skandalicznym, jak mówią, standardzie, na dodatek w budynku, który za kilka lat też może być przeznaczony do rozbiórki.
Wydział Mieszkalnictwa Urzędu Miasta Krakowa zapewnia, że lokale zastępcze charakteryzują się dobrymi warunkami lokalowymi. Ale to nie pociesza ani pani Małgorzaty, ani pana Leszka, zwłaszcza że inni lokatorzy tej kamienicy już są po przeprowadzce.
Miasto zamierza złożyć jeszcze jedna propozycję. Jeśli lokatorzy jej nie przyjmą, mogą wylądować na bruku. Jeśli natomiast się zgodzą i dostaną mieszkania do remontu, przeprowadzkę trzeba będzie odłożyć. Tymczasem kamienicy w każdej chwili grozi zawalenie.
Źródło: TVP Kraków (G.M., T.S.)