21. 7. 2010, 11:35
ZAKRZÓW (Opolskie, i-region.eu) Opolszczyzna drugą doliną Renu? Może już niedługo. Taką nadzieję mają rolnicy spod Gogolina, którzy na zboczu Góry Świętej Anny założyli hektarową winnicę. W całym regionie takich upraw winorośli powstaje coraz więcej.

Siegmund Dransfeld, rolnik z Zakrzowa kiedy kilkanaście lat temu przyjechał z rodzinnych Niemiec na Opolszyznę nawet nie przypuszczał, że kiedyś podejmie się uprawy winogron.
„Macie czerwoną ziemię i klimat jest podobny jak Kolonia, i może pan sadzić wino. Ja mówię - ja nie jestem głupi, ja jestem rolnikiem, ja nie będę sadzić wina,” mówi Siegmund Dransfeld, rolnik.
Ale - stało się. Czerwone, gliniaste wzgórze, na którym rośnie teraz szczep rieslinga jest według fachowców najlepszym podłożem pod krzewy winorośli. Południowo-zachodni stok sprawia, że winogrona dostają swoją dawkę słońca, a mikroklimat służy roślinom. Dlatego pan Siegmund ma śmiałe plany na przyszłość.
„No z tym sokiem będziemy je tu produkować, sok będzie fermentować i będzie same wino produkować w Zakrzowie. Będzie nasz produkt,” mówi dalej pan Siegmund.
Z tej winnicy chce też skorzystać gmina Gogolin. Włodarze uważają, że winorośl mogłaby być doskonałym produktem lokalnym.
„Gogolin nie tylko słynie z Karolinki, ale jak już sama piosenka wskazywała, Karliczek szedł z flaszeczką wina właśnie za tą Karolinką, także nie tylko trzeba propagować Karolinkę, ale i Karliczka,” mówi Jerzy Rej z Urzędu Miejskiego w Gogolinie.
Na Opolszczyźnie winnice to jeszcze ciekawostka. Jednak coraz więcej śmiałków zgłębia tajniki sadzenia rośliny i - co najważniejsze - zbierania z niej owoców. Dla pana Janusza z - nomen omen - Winowa, podczas zakładania winnicy liczą się tylko trzy czynniki:
„ To jest roślina światłożądna, ciepłolubna, no i przede wszystkim ona lubi glebę minimum obojętną lub zasadową,” mówi Janusz Turek, sołtys Winowa.
A opolski margiel i ziemie w okolicy Góry Świętej Anny to gleba wymarzona pod uprawę winorośli. Jednak na masową produkcję chateau (szato) de Opole trzeba jeszcze cierpliwie poczekać.
Źródło: TVP Opole (Wojciech Bularz, red. ZW)