20. 7. 2010, 16:06
JASTRZĘBIE ZDRÓJ (Śląskie, i-region.eeu) Blisko stu mieszkańców Jastrzębia Zdroju wyszło wczzoraj na ulicę miasta, by protestować przeciwko prywatyzacji Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej (PEC). Jeszcze w marcu minister skarbu obiecywał, że przedsiębiorstwo trafi w ręce gminy. Wszystko wskazuje na to, że słowa nie dotrzymał.

Blisko sto osób protestowało przeciwko planowanej prywatyzacji przedsiębiorstwa. Protestujący domagali się zmiany decyzji Ministerstwa Skarbu Państwa.
Swoje pretensje kierowali pod adresem jastrzębskiego posła Platformy Obywatelskiej Krzysztofa Gadowskiego. Zarzucano mu między innymi bezczynność i brak zainteresowania sprawą. Poseł nie pojawił się wczoraj w biurze. Z mieszkańcami rozmawiał jego współpracownik i obiecał interwencję u Ministra Skarbu.
Boje o jastrzębski PEC toczą się od lat. Rok temu gmina wystąpiła do ministerstwa z prośbą o przekształcenie przedsiębiorstwa ze spółki skarbu państwa w spółkę akcyjną. Akcje, bezpłatnie miało przejąć miasto.
Gmina spełniła wszystkie wymagane warunki, ale Ministerstwo nie dotrzymało słowa. Decyzje tłumaczy się „dobrem spółki” - co to dokładnie znaczy - nie wiadomo. Władze Jastrzębia Zdroju nie składają broni, radni przygotowują już apel do ministra. Przyłączą się do niego wszystkie gminy które korzystają z usług jastrzębskiego PEC'u.
Źródło: TVP Katowice (Sabina Dyla)