14. 7. 2010, 14:19
REGION (Małopolskie, i-region.eu) Ponad 33 mln zł zasiłku dla powodzian wypłaciły dotąd małopolskie ośrodki pomocy społecznej tj. o wiele mniej niż spodziewali się mieszkańcy. We wtorek minął termin składania wniosków o rządową pomoc.

W rodzinnym domu Ewy Lendy, która stara się o odszkodowanie jeszcze nie da się zamieszkać. Podłogi, ściany - niemal wszystko trzeba zrobić od nowa. Ewa Lenda jest optymistką. Pełnych optymizmu było też też 900 krakowian, którzy złożyli wnioski o zasiłki w wysokości do 6 tys. zł. Do tej pory całą kwotę dostało... 11 osób.
450 wniosków z Krakowa urzędnicy całkowicie odrzucili. Jak mówi dyrektorka Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej część powodzian próbowała naciągnąć urzędników. Chcieli na przykład pieniędzy na parkiety, podczas gdy przed powodzią chodzili w domu po panelach.
W całej Małopolsce zasiłki dostało już prawie 12 tys. rodzin. Kazimierz Lupa z Gródka nad Dunajcem otrzymał 6 tys. zł i czeka na więcej. Osuwisko zniszczyło mu zarówno stary, jak i nowy, niewykończony jeszcze dom.
„Przy takich dramatach trudno poważnie traktować prośby niektórych zamożnych mieszkańców dużych miast,” mówią przedstawiciele wojewody małopolskiego.
Urzędnicy wojewody rozpoczynają kontrole ośrodków pomocy społecznej. Jeśli okaże się, że któryś z nich wypłacił powodzianom za dużo pieniędzy, będzie musiał je zwrócić.
Źródło: TVP Kraków (G.M.)