7. 7. 2010, 14:20
REGION (Opolskie, i-region.eu) 225 lat temu Amerykanie zdecydowali, że ich pieniądz będzie nazywać się dolar. Początkowo miał zupełnie peryferyjne znaczenie. Dziś jest to najmocniejsza waluta na świecie. Słowo dolar rozumie każdy mieszkaniec globu a płacić zielonymi banknotami można w każdym jego zakątku. W Polsce w drugiej połowie ubiegłego wieku dolar miał moc wręcz niezwykłą. I tak w zasadzie zostało do dziś.

Dolarów ci u nas dostatek. Można je dziś posiadać i handlować nimi beż żadnych ograniczeń. Jednakże jeszcze trzydzieści, czterdzieści lat temu taka swoboda była nie do pomyślenia.
„Dolary można było kupić tylko na przydział. Była taka asygnata. Można było dostać raz na dwa lata możliwość zakupu 130 dolarów, ale dopiero po otrzymaniu paszportu,” mówi Leon Bujan właściciel kantoru
Czyli równowartość ośmiomiesięcznych zarobków. W kraju posiadanie dolarów było zakazane. Zastępowały je bony państwowego wówczas Banku Polska Kasa Opieki. Za nie lub też za zdobyte nielegalnie zielone banknoty można było w specjalnych sklepach kupować towary niedostępne na rynku.
„Można było kupić i rower, i sprzęt zmechanizowany, telewizory,” wspomina Maria Lis.
Relacje cen były szalone, choć zgodne z logiką księżycowej ekonomii Realnego Socjalizmu.
„Kiedy zaczynałem pracę zawodową zarabiałem w przeliczeniu 15 dolarów miesięcznie. Za dziesięć tysięcy dolarów można było kupić niesamowita willę, za 40 centów można było kupić pół litra wódki,” przelicza Leon Bujan.
Dziś Polacy wydają dolary głównie na wycieczkach w krajach arabskich. W kantorach zaopatrują się przede wszystkim w euro. Sama amerykańska waluta jakby ustąpiła pola funtowi brytyjskiemu i właśnie euro. Jednak trzecie miejsce w tabelach kursów nie odzwierciedla rzeczywistej mocy zielonego banknotu.
„Od surowców tych kluczowych czyli ropa naftowa po surowce związane z gromadzeniem skarbu, na przykład złoto, to wszystko jest nominowane najpierw w dolarze a potem dopiero w innych walutach,” mówi dr Witold Potwora ekonomista.
Dodajmy, że nie tylko surowce energetyczne. Dolarowe rozliczenia obowiązują także w handlu zbożem i bronią. Amerykańska waluta wpływa więc i na nasz byt i na bezpieczeństwo. Bez dolarów nie ma też przyjemności takich jak na przykład podróże.
Robert Ciemięga, Biuro Podróży w Opolu Składową ceną biletu lotniczego są opłaty lotniskowe, paliwowe i zazwyczaj te opłaty są na świecie podawane w dolarach i z dolarów przeliczane.
Zdaniem ekonomistów dolar jest nie do zastąpienia i sprawia to ciągle mocna pozycja amerykańskiej gospodarki. Pojawiają się wprawdzie nieśmiałe próby zamiany prawdziwego dolara jakimś zastępczym, ale na razie jak widać są to tylko żarty.
Źródło: TVP Opole (Krzysztof Baranowski, red. J.K.)