2. 9. 2010, 15:37
REGION (Opolskie, i-region.eu) Wysoka woda na Odrze. Zagrożone podtopieniami są gminy Cisek i Bierawa w powiecie kędzierzyńsko-kozielskim. Dopływy rzeki już podtopiły okoliczne pola i wylały na poldery. Tymczasem największa fala przechodzi przez Miedonię, a od magicznej granicy siedmiuset centymetrów, oznaczającej powódź, dzieli ją niespełna 20 centymetrów.

Ile razy jednego roku można sprzątać po powodzi? Pani Anna z Ciska robiła to już dwukrotnie. Woda w maju sięgała w jej domu ponad stół. Teraz wszystko już posprzątane. Dlatego pani Anna o kolejnej wielkiej wodzie nie chce nawet słuchać.
Ją i innych mieszkańców Ciska czeka niespokojna noc. Raczej na pewno nie powtórzy się sytuacja z maja, kiedy cała wieś znalazła się pod wodą. Ale z drugiej strony jest prawie pewne, że Odra zagrozi najniżej położonym gospodarstwom.
„Jeżeli woda w Miedonii zbliży się do poziomu siedmiu metrów, będziemy musieli podjąć działania obronne,” informuje Alojzy Parys, wójt Ciska.
Do tej granicy po południu brakowało dwudziestu centymetrów. Niebezpiecznie jest też po drugiej stronie rzeki, w Bierawie. Tutaj rolnicy już wiedzą, że na ostrzeżenia z gminy nie mają co liczyć, więc sami prowadzą pomiary stanu wody na lokalnych rzekach.
Pan Jan w ciągu swojego życia przetrwał kilka powodzi. Każda z nich zostawiła ślad na jego stodole. Dlatego ma doświadczenie w ewakuowaniu gospodarstwa. Teraz patrzy na wodę z niepokojem.
Nie ma powodów do paniki - uspokajają urzędnicy ze starostwa. Jednak i oni wyczekują choćby minimalnego spadku wody na punkcie pomiaru w Miedonii.
Do stanu z początku powodzi stulecia brakuje w tej chwili Odrze ponad dwóch metrów. Do majowej powodzi – stu pięćdziesięciu centymetrów.
Źródło: TVP Opole (Wojciech Bularz, red.MC)