30. 7. 2010, 9:52
LANCKORONA (Małopolskie, i-region.eu) Nowe domy dla mieszkańców gminy Lanckorona, którzy musieli opuścić osuwiska staną, ale na pewno nie w tym roku. Przeszkodą, jak to często bywa, okazały się przepisy...

Gotowe są dokumenty przetargowe i wstępne projekty. Ale pojawił się inny problem. Działki, na których mogłyby stanąć domy to grunty rolne. Pilnie potrzebna jest ustawa, która pozwoli na szybkie przekształcenie ich w budowlane.
Z Podchybia musiało się wyprowadzić osiem rodzin. Wszystkie znalazły jakieś tymczasowe schronienie. Najczęściej u rodziny. Jednak także obce osoby potrafiły wyciągnąć pomocną dłoń. Tak było w przypadku pani Anny Ciecięgi i jej męża. Z Londynu zadzwonił mężczyzna i zaproponował, by wraz z mężem zamieszkała w jego domu w centrum Lanckorony. Tym dobrym duchem jest znany dziennikarz radiowy, który nie szuka w ten sposób rozgłosu. W jego domu państwo Ciecięga czekają na swój nowy dom.
Wstępny projekt osiedla, jakie ma stanąć w Lanckoronie, jest już gotowy. Nieco mniejsze ma powstać w Izdebniku. Wójt Zofia Oszacka zapewnia, że wszystko jest gotowe, by w przyszłym tygodniu ogłosić przetarg na wykonawców. Jedyny problem związany jest z gruntem. Pierwsze wybrane działki budowlane okazały się osuwiskiem, a te nieosuwiskowe to grunty rolne.
Piłeczka jest teraz po stronie rządu, który powinien wnieść projekt specjalnej ustawy do sejmu. Gdyby parlament ją przegłosował, to budowa nowych domów dla niemal 40 rodzin mogłaby się zacząć jeszcze jesienią.
Źródło: TVP Kraków ( ma)