27. 7. 2010, 12:37
OSTRAVA (Morawsko-śląskie, ČTK, i-region.eu) Błędy popełnione przez Urząd Kolei (Drážní úřad) były także przyczyną katastrofy kolejowej przed dwoma laty w Studénce w Nowojiczyńskiem – jak podały wtorkowe Lidové noviny (LN). Przypomnijmy, że w wypadku zginęło osiem osób, w tym dwie młode Polki.

Według LN taki wniosek wysnuła Inspekcja Kolejowa, która badała niedociągnięcia na kolei. W raporcie inspekcji, którą LN mają do dyspozycji, podobno krytyce poddany jest przede wszystkim Urząd Kolei. Ten podobno w zasadniczy sposób zawiódł, gdy budowlańcom określił jedynie ogólne warunki i nie liczył się z tym, by na budowie nastały komplikacje.
„Wg naszego raportu Urząd Kolei miał oszacować ryzyka, tego co może się przydarzyć w związku z budową. Wtedy można by przystąpić do wprowadzenia środków zapobiegawczych. Zamiast tego Urząd Kolei w warunkach podał tylko, że można budować, lecz budowlańcy nie mogą wchodzić w przestrzeń, w której jeżdżą pociągi,” cytuje list wicedyrektora Inspekcji Jana Kučery. W myśl jego słów ten błąd spowodował, że kierownik prac nie miał bezpośredniego kontaktu z człowiekiem, który mógł natychmiast wstrzymać ruch na trakcji. To zabezpieczenie inspekcja proponuje w przypadku takich budów w bezpośredniej bliskości trakcji.
Jak podają LN dyrektor Urzędu Kolei Pavel Kodym odmawia komentarza do raportu Inspekcji. „W momencie, kiedy będę miał do swojej dyspozycji całość raportu, to się wypowiem;” powiedział.
Obok wymienionego niedocenienia ryzyka do wypadku przyczyniły się jeszcze dwie okoliczności.
Hamulce pociągu, który uległ katastrofie działały inaczej niż miały. „Mówiąc inaczej maszynista myślał, że są bardziej skuteczne, niż w rzeczywistości były,” piszą LN. Ostatnią stwierdzoną okolicznością, która miała wpływ na wydarzenie, było spóźnienie pociągu w Bohumínie (pol. Bogumin). Tam pociąg był wstrzymany ze względu na to, że maszynista odmówił przyjęcia rozkazu o nadzwyczajnych warunkach na trasie.
Jak podają LN inspekcję nie interesowały bezpośrednie przyczyny wypadku związane z samym zawaleniem się mostu. Dziennik przypomina, że w zgodzie z niedawno opublikowanym raportem z policyjnego śledztwa zawalenie się budowli było spowodowane błędami w projekcie. Rozstawiona konstrukcja mostu była niedobrze umocowana. Jak twierdzi policja wypadkowi można było zapobiec, gdyby w czas dokonano pomiarów. Ponadto przy budowie nie przestrzegano technologii montażu.
Z powodu zawalenia mostu już padły oskarżenia. Kara grozi ogółem dziesięciu osobom.
Dvc (tłum. mro)