26. 7. 2010, 16:45
OPAVA (Morawsko-śląskie, ČTK, i-region.eu) Oddział Chorób Wewnętrznych Śląskiego Szpitala w Opavie (pol. Opawa) doczekał się nowej Izby Przyjęć otwartej non-stop. Jednostka od wtorku będzie służyć także do dyżurów nocnych neurologii.

Nowa Izba zastąpiła przestarzałą, w której pacjenci często na noszach w korytarzu oczekiwali na przyjęcie. Modernizacja Izby kosztem dziesięć mln koron jest jaskółką rekonstrukcji całego oddziału, powiedział ČTK dyrektor szpitala Milan Cvek.
Izbę przebudowywano w ciągu pół roku. Powstała w miejscu niewykorzystanych laboratoriów biochemicznych. Te znajdowały się w ponad stuletnim budynku. Nowoczesna Izba zastąpiła swoją poprzedniczkę (jeden pokój i dwa łóżka oraz malutka poczekalnia).
„W tych warunkach udzielaliśmy pomocy rocznie 4000 pacjentom. Wielu ludzi przywiezionych przez karetki pogotowia musiało czekać bezpośrednio na korytarzu,” powiedziała ČTK była ordynator oddziału chorób wewnętrznych Ingrid Rýznarová.
Nowa Izba Przyjęć zagwarantuje pacjentom opiekę w nowoczesnym otoczeniu. „Nowa Izba jest zasadniczo większa, pacjenci znajdą tu więcej spokoju i wygód. Są tu przykładowo nowe łóżka dla pacjentów skierowanych na obserwację i dla tych którzy potrzebują przejściowej hospitalizacji, np. przy wlewach,” powiedział ordynator oddziału chorób wewnętrznych Tomáš Mareth.
Izba będzie służyć także pacjentom z zawałami, wylewami, wrzodami, krwawieniem do układu pokarmowego czy cukrzykom
„Po godz. 22:00 de facto zastąpi dyżur, który w szpitalu nie działa przez noc,” dodał Mareth.
Jak stwierdził do końca października ma zostać dokończony drugi etap modernizacji starego pawilonu L – w suterenie powstanie nowoczesne zaplecze dla personelu oddziału chorób wewnętrznych. Przebudowa będzie kosztować z grubsza 11 mln koron z budżetu województwa, którego jednostką szpital jest.
Wg słów dyrektora cały oddział chorób wewnętrznych w ciągu pięciu lat czekają zasadnicze zmiany. „Najpóźniej do dwóch lat rozpocznie się budowa zupełnie nowego pawilonu N dla zabiegów bezoperacyjnych,” powiedział Cvek. Obiekt za blisko 250 mln koron będzie stać na miejscu poprzedniego pawilonu N zniszczonego w czasie II wojny światowej. Przeprowadzi się do niego cały oddział chorób wewnętrznych, które w ten sposób opróżni pawilon L do kompleksowej rekonstrukcji. Pacjenci części łóżkowej oddziału wewnętrznego poczekają na nowoczesne otoczenie co najmniej cztery lata; „Niestety w starych pomieszczeniach absolutnie nieodpowiednich,” dodał dyrektor.
„To nie do wytrzymania. Aż pięciu pacjentów w jednym pokoju z ponad stuletnimi jeszcze oryginalnymi oknami i ogrzewaniem nie do regulacji. W pokoju tylko umywalka, WC tylko na korytarzu” powiedział zastępca ordynatora Roman Ondraschek.
Te słowa potwierdził i hospitalizowany Petr Kudela ze Štěpánkovic w Opawskiem. „Jestem po zawale i pobyt w takich warunkach jest rzeczywiście nad moje siły. Płacimy podatki i zasługujemy na zupełnie inny poziom. Jestem pod wrażeniem pracy personelu, który w takich warunkach musi tu pracować,” powiedział niezadowolony pacjent.
Hana Halfarová (tłum. mro)